Wydrukuj tę stronę

Trudny, ale dobry sezon

30 październik 2017
Autor 

Warmia i Mazury uwierzyły w swoją wielką szansę. Hotelarze i restauratorzy rozbudowują oferty i obiekty. Stan dróg szybko się poprawia. A stanice wodne są już na europejskim poziomie.


Krystyna Drężek ma w Karwicy dwa sklepy i restaurację. Obok, na zboczu z widokiem na jezioro, zbudowała domki letniskowe. – Nikt z rodziny nie ma czasu zająć się niczym poza przyjmowaniem gości. A i sezon się wydłuża – mówi.
Widać, że Mazury robią się coraz bardziej modne. Przyjeżdżają nie tylko Polacy, ale i cudzoziemcy, a sądząc po samochodach – niebiedni.Ona sama urzęduje w kuchni i wymyśla nowe potrawy, ale koniecznie z regionalnych składników. Tak jest lepiej, choć niekoniecznie taniej. Ale miód musi być z lokalnych pasiek, a placki gryczane z wędzoną trocią są zdecydowanie miejscowe.
Właścicielka Wenus zarzeka się, że regionalne nazwy wcale nie są wymyślane na potrzeby turystów i „dzyndzałki z hryczką i skrzeczkami" po prostu w tym regionie się jada. Tak samo jak grzyby, których wysyp trwa, więc w karcie są i pierogi z jagnięciną i sosem kurkowym, i z samymi kurkami, i polędwiczki wieprzowe z sosem z leśnych grzybów. Jagody w tym roku niestety zawiodły, bo krzaczki wymarzły, chociaż słynne mazurskie jagodzianki można kupić i w Karwicy, i w Świętajnie.
Stale rozwija się Tusinek w Rozogach, prowadzony przez rodzinę Winiarków. Kiedyś to była restauracja regionalna, potem pojawił się sklep z drogimi niestety wyrobami regionalnymi, po nim nieśmiało wystartował hotel, który teraz stał się znanym ośrodkiem dla rodzin z dziećmi, ale i dla osób, które chcą zgubić trochę wagi. Do pracy przyjęto dietetyków.JESIENIĄ TEŻ ATRAKCYJNIE
– Sezon trwa. Nie da się ukryć, że pogoda nas nie rozpieszcza. Lipiec był szczególnie trudny: mieliśmy jedynie kilka słonecznych dni, ale ostatecznie frekwencja nie była gorsza niż rok temu. Ponownie spełniliśmy oczekiwania gości dzięki wysokiej jakości obsługi i maksymalnemu zaangażowaniu pracowników – mówi Ireneusz Czerski, dyr. hotelu Mikołajki na Ptasiej Wyspie.
Sierpień był o wiele lepszy. Piękna pogoda przełożyła się na dużo większe obłożenie. Co ciekawe, wrzesień też zapowiada się atrakcyjnie. Hotel jest zarezerwowany praktycznie do ostatniego miejsca.
– W tym sezonie mocno stawiamy na ofertę spa oraz nowości kosmetyczne czy technologiczne ułatwiające i usprawniające obsługę gości.
Najbardziej jednak – jak zawsze – inwestujemy w pracowników oraz w ich szkolenia – mówi szef hotelu Mikołajki.
– Zdajemy sobie sprawę z nadchodzących miesięcy jesiennych i zimowych, a tym samym musimy wychodzić do naszych gości z ofertą dopasowaną do sezonu. Stawiamy na konferencje i przygotowujemy jak najlepszą obsługę, aranżację wnętrz czy utrzymanie odpowiedniego poziomu gastronomii, ale znów – to wszystko jest inwestycją w ludzi, którzy muszą wiedzieć, jak sprzedawać nasz produkt oraz jak podejmować gości – dodaje.
PĘKNIE 100 TYSIĘCY
Rosnącą popularność regionu widać też w Porcie Lotniczym Olsztyn-Mazury. W tym roku, to już pewne, „pęknie" 100 tys. odprawionych pasażerów, mimo że z połączeń wycofały się Adria, Sprint Air i LOT. Województwo przeznaczyło właśnie na rozbudowę portu 90 ha ziemi wartej 2,7 mln zł.
– Na te tereny przygotowywany jest plan zagospodarowania przestrzennego, który pozwoli na rozwijanie tu usług turystycznych, jak też lekkiego przemysłu – mówi Marcin Kuchciński z zarządu województwa warmińsko-mazurskiego.
Trzeba też rozbudować płytę postojową; przetarg już został ogłoszony. W tym roku wydatki samorządu województwa na lotnisko sięgną 29 mln zł. Wokół planowane jest stworzenie strefy biznesu i inwestycji, co pozwoliłoby na zwiększenie pozalotniczych przychodów Szyman. W przyszłości ma tu też powstać strefa ekonomiczna, co nie powinno być problemem, biorąc pod uwagę ostatnie deklaracje wicepremiera Mateusza Morawieckiego.
Rozwojem regionalnego portu żywotnie zainteresowani są hotelarze. – Współpracujemy i z lotniskiem, i innymi firmami z regionu przy przygotowaniu pakietów turystyczno-hotelowych właśnie z wykorzystaniem zalet transportu lotniczego – mówi Ireneusz Czerski. – Przygotowujemy study tour dla biur podróży, firm z Wysp Brytyjskich czy ostatnio też ze Skandynawii, zwłaszcza Norwegii.
To właśnie dla tych firm 14 września w Elblągu zorganizowano konferencję „Otwarci na Skandynawię". Chodzi o to, by pokazać potencjał turystyczny i inwestycyjny regionu.
Wiadomo, że Mazury będą jeszcze popularniejsze, jeśli będzie tam łatwiej nie tylko dolecieć, ale i dojechać. Na razie przejazd przez podwarszawskie Marki oznacza – nie tylko w weekendy – godziny stania w korkach. Ale obwodnica ma być oddana w październiku.
Rozstrzygnięty został przetarg na budowę ekspresówki Napierki–Mława. Inwestycja jest warta niemal 300 mln zł. W drogi miejskie inwestuje Giżycko.
Dojechać będzie więc coraz łatwiej. Tylko lokalne drogi z pewnością pozostaną kręte. Ale tam wystarczy zdjąć nogę z gazu.

654 Odsłon
redaktor

Najnowsze od redaktor

We use cookies to improve our website. Cookies used for the essential operation of this site have already been set. For more information visit our Cookie policy. I accept cookies from this site. Agree